wtorek, 2 lipca 2019

Evening Standarts - Artykuł

Liam Payne znalazł sławę jako jedna piąta One Direction, ale czy może ją przerodzić w modę? Rozmawia z Emmą McCarthy o dresach, maluchach i sklepie z redaktorem naczelnym Vogue'a.


To jest około 24 godzin, zanim Liam Payne debiut projektowy zostanie ujawniony, ale już jest w posiadaniu małej czarnej książki do rywalizacj w przemysłu mody .

"Znalazłem wielu przyjaciół w branży", mówi 25-letni Wolverhampton, urodzony w Wolverhampton mega gwiazdor popu, który zyskał sławę jako jedna piąta chłopięcego zespołu Behemoth One Direction, kiedy spotykamy się w szary, grizzly dzień w Londynie dwa tygodnie temu.

Jesteśmy tu, aby omówić zbliżające się przybycie jego kapsułowej linii odzieżowej dla Hugo - młodego, fajnego, świadomego wizerunku ramienia niemieckiego juggernauta Hugo Bossa - która ma być celebrowana jutro wieczorem z gwiazdami w Berlinie, zanim w czwartek wystartuje w Instagram, a w piątek w sklepach.

Wśród jego najbliższych powierników jest brytyjski redaktor naczelny Vogue Edward Enninful, którego poznał po raz pierwszy "w tym samym czasie co Annę Wintour". Swobodny. "Byłem jak 'woah, co się dzieje?'" - mówi, oczy szeroko w kpinie paniki. "Ale nie lubię ukrywania  się, więc poszedłem się przywitać i wyjechałem jak najszybciej, aby uniknąć powiedzenia czegokolwiek głupiego". Od tego czasu zaczął postrzegać Enninful jako solidnego przyjaciela i mentora, od kręcenia się w kręgu mody w legendarnych after-parties Chiltern Firehouse - "jest tam najlepszy smażony kurczak" - po dzwonienie w Nowy Rok na wspólne wakacje w Afryce. Wspomina również o nawiązaniu relacji z Idrisem Elbą w pierwszym rzędzie pokazu mody Versace w Mediolanie i zamianie wskazówek dotyczących designu od najpotężniejszego projektanta Dior, Kima Jones. Powiedział do mnie: "to trochę tak samo, jak w przypadku muzyki - kiedy już masz przebój i wiesz, co robisz, wszystko staje się trochę łatwiejsze".

Więc czy jest gotowy na linię frontu mody? "Mam jeszcze długą drogę do przebycia, zanim będę mógł zostać uznany za ikonę stylu", przyznaje. Choć kolekcja - wypolerowana, 10-częściowa gama koszulki, trenerów i dresów na miarę, które fachowo zaspokajają wrażliwość współczesnego człowieka - sugeruje, że przeszedł długą drogę od szafy X-Factor. "Kiedy byliśmy w zespole, każdy miał swoją rzecz. Byłem facetem w wzorzystej koszuli. Louis miał spodnie z szelkami i nikt nie mógł nosić pasków, bo on  robił. Nie nosiłam pasków od 15 roku życia. Teraz śmieszne jest patrzeć, jak zmienił się styl każdego z nas. Dorastając tak sławni jak my, nie ujda ci na sucho wszystkie błędy w modzie, które popełniłeś przez te wszystkie lata". 

Pytam o szczegóły. "Jest zdjęcie, jak noszę tę futrzaną rzecz, bez koszulki i okularów przeciwsłonecznych - wewnątrz - i czerwone figi do joggingu. Nie wiem, co się działo tego dnia" - śmieje się, pamiętając również zamiłowanie do noszenia wielkich złotych łańcuszków na szyi. "Myślę, że była część mnie, która podobało mi się, że sposób, w jaki się ubierałam, był denerwujący dla ludzi - byłem jak : zostanę obrażony niezależnie od tego, w co się ubieram. Wcześniej ukrywałem się za ubraniami, zamiast zakładać je i być sobą. Wkrótce jednak dowiadujesz się, co działa. Teraz jestem bardziej pewny siebie".
Kolekcja ma też pewną siebie jakość. Wzór na chevrony ( strzały) , który jest zwinięty w logo i przycięty na kieszenie koszuli, jest podnoszony z wczesnego tatuażu na prawym przedramieniu - "to był wtedy błąd, ale nie chciałem mówić temu wielkiemu, umięśnionemu motocykliście, że jest za duży" - podczas gdy podwójna kieszeń na zamek błyskawiczny, która znajduje się na joggerach, jest inspirowana odwiecznym nawykiem Payne'a łamania telefonów.

Tak jak Hugo Boss przemierza świat ulicznej odzieży i krawiectwa, tak samo jak Payne. Dziś jest ubrany w wąsko dopasowany top polo, który oddaje sprawiedliwość jego sylwetce w stylu jiu-jitsu - trenował przed naszym spotkaniem - w spodniach garniturowych i butach. Jest wielkim fanem garnituru - uczucia, które kryje się za oglądaniem Peaky Blinders - i opisuje teraz swój styl jako zrelaksowany, jeszcze rozważany, dodając: "Nie wychodzę już z domu w joggerach i trenerach, chyba że idę na siłownię".

Jeśli jednak Payne krytykuje swoją kolekcję, to dlatego, że nie jest ona w małych rozmiarach. "Chcę, żeby wszystko było naprawdę małe, żeby Bear mógł je nosić". Jego twarz rozjaśnia się, gdy rozmawia o swoim dwuletnim synu z byłą partnerką Cheryl Cole. "Uwielbiam bycie ojcem", uśmiecha się, żartując, że "zawsze był postrzegany jako trochę tata w zespole".

Jeśli Payne uzna za trudność balansowania czasu miedzy dzieckiem i karierą solową, a teraz linią mody, nie pokazuje tego. "Myślę, że każdy ma swój pomysł na to, czym powinno być rodzicielstwo, ale mam pracę do wykonania i myślę, że jest to ważne również dla niego w późniejszym okresie życia.On nie chce, żeby leniwego taty siedzącego  i nic nie robiącego.Teraz, kiedy tam jadę, wiem, że czas jest mu poświęcony. Sposób, w jaki Chezz i ja mamy go w tej chwili, jest naprawdę dobry. Ona jest  doskonałą mamą". 




Czy dorastanie w blasku reflektorów sprawiło, że Payne zapewnił sobie ochronę przed kontaktem syna z mediami społecznościowymi? "Dużo o tym rozmawialiśmy", mówi. "Kiedy pozwolisz, aby coś uciekło to tracisz kontrolę, więc wydaje mi się bezpieczniejsze, że nikt nie wie, jak wygląda na początku. Daje mu to szansę bycia nim".

Mówi otwarcie i z orzeźwiającą szczerością o tym, jak dorastanie spędzone w towarzystwie jednego z największych boybandów na świecie doprowadziło do życia, w którym nawet prosty akt zakupów może okazać się źródłem niepokoju. "Czasami jestem teraz pod wysokim ciśnieniem w sklepach, jakbym coś podniósł i stanął w kolejce, potem się pocę, ale nie wiem dlaczego, więc odkładam to z powrotem i wychodzę. Czasami po prostu mnie to dopada. Miałam takie dziwne życie pod tym względem". W najgorszym przypadku niepokój Payne'a doprowadził do tego, że całkowicie uniknął sytuacji społecznych, do których przezwyciężenia przyczyniła się jego przyjaźń z Enninful. "Na początku miałem trudności z wyjściem. Rozwinąłem tę agorafobię, w której zostawałem w domu i nikogo nie spotykałem. Wcześniej byłem w swojej małej strefie komfortu, buforowałem ludzi, ale Edward był dla mnie ogromną pomocą. Jest taki pewny siebie".

Kiedy musi się zrelaksować, często można go znaleźć na siłowni. "Iść na siłownię jest dla mnie uziemieniem, ponieważ to jedyna rzecz, nad którą mam kontrolę, zależy wyłącznie ode mnie. Kiedy wszystko inne w twoim świecie jest tak mikro-zarządzane, to miło, że to jest moja rzecz", mówi, wskazując na urazy na brodzie z dzisiejszego treningu. "Wkrótce będzie więcej muzyki", drażni się, zanim zmyje się do studia. Uczeń Jiu-jitsu, mega gwiazda r i ikona stylu w tworzeniu - brzmi to tak, jakby rządził.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy